wróć | główna

horyzontzdarzen


A ta tęcza to jakaś lekko paradoksalna przy tym byciu-źle....
Starość - przeraża mnie i nic na to nie poradzę, że jej widok paraliżuje, gdy myślę o własnej. Ja nawet dorosłości nie potrafię tak naprawdę dostrzec, a co dopiero uwierzyć, że będę stara.

Twoje wpisy same skłaniają do dziwnych rożnych zwierzeń. Możesz je potem kolekcjonować i wykorzystać kiedyś ;)
kieliszek

tęcza może być zapowiedzią na beztroskie jutro ;]
karmelowe-oczy

oooo, nie trzeba się logować;)
suonce

zdjęcie jakoś nijak ma się do tekstu. tęcza kojarzy mi się raczej z czymś pozytywnym i optymistycznym, a starość wręcz przeciwnie. chociaz.. zawsze wyobrażałam sobie siebie jako staruszkę siedzącą na bujanym fotelu, otoczoną gromadką kotów, robiącą na drutach sweterek dla wnuka :)
kone-v

tęczowa starość?
przeraża mnie ten etap mojego życia.......
piegusek

Tak, myślałam o starości, gdy pokazałeś zdjęcie pewnej pary.... :) o takiej starości myślę.... z kimś przy boku, pod rękę na spacer...
unplugged

Piotrze, tylko się nie duś. Starość jeszcze daleko. Masz przecież ten błysk w oku. :*
piegusek

przecież ja zawsze robię wszystko źle i na odwrót...
A co się dzieje u Ciebie ?
przytulam :*
nobotaak

ladna teczaa :)

bleh. denerwuj mnie to ciagle logowanie do ciebie na bloga ;P
fijalkowski

I can see the rainbow!

O swojej wersji starości nigdy nie myślałem. Zawsze w snach umieram jako młody.

Ale to tylko moje sny.

:)
feedback

pigułki na uśmiech. różowe, pobudzające, zapowiadające lepszą chwilę. tak.

Piotrusiu, co się dzieje?
em69

Myślę o starości od 15 roku życia. Od czasu kiedy chodziłam jako wolontariuszka do hospicjum. Ale tam było za dużo smutku, bólu i umierania. I chociaż przestaje się bywać w takich miejscach to ten smutek zostaje. I wraca w najmniej odpowiednich momentach.

Też jestem rozstrojona. Jak gitara bez strun, rzucona na strych, zakurzona.

/piękna tęcza.
crazy2night

ła. robi wrażenie. kolory świetne. i ta chmuresia ;p

dwa dni temu nie mogłam spać. i tak zaczęłam rozmyślać nad swoim marnym żywotem. o starości nie myślałam,bo jeszcze trochę daleko. ale myślałam o śmierci... zaczęłam się zastanawiać... co,jeśli mam raka i umrę za kilka lat.

ech,nie jestem gotowa na taki bieg wydarzeń nawet ;]
neutrum

piękne niebo.
turquoise

o kurwa!
ale tęcza wyjebana!

ach ach ach!

tak. myślę o czasem o starości. marzą mi się zmarszczki żebym wiedziała ile w życiu czasu spędziłam na śmianiu się bądź płakaniu. marzą się spokojne spacery donikąd. i farbowanie siwych włosów.
ale chciałabym mieć przy kim się starzeć. i mieć z kim pić lampeczkę koniaczku/wina/czegokolwiek zimowymi wieczorami. (;

/tulę. ;*
tostaky

Iv.ma chorobowe. do szesnastego. danka od poniedziałku na pół etatu. będę głównie sama. przyjechałabym.przytuliła.nie będę miała jak i kiedy. :(


`tulę z całych sił. cóż więcej mogę.